O nas

TRZY AUTORKI, TRZY ŚWIATY, TRZY POMYSŁY

czyli jak to się zaczęło, że mamy w rękach trzy świetne serie dla nastolatek…

YAczytam: Opowiecie Czytelniczkom co nieco o sobie?

Majka Milejko: A co czytelniczki chciałyby wiedzieć?

Czytelniczki: Wszystko!

YAczytam: Jak TO się zaczęło?

Oliwia Natecka: Masz na myśli oczywiście pisanie? 🙂

YAczytam: Zapomniałam dodać „bez skojarzeń”…

Oliwia: Ja pisywałam artykuły i felietony do czasopism o problemach jakie mają nastolatki ze sobą, z rodzicami, z życiem…

Anka Sangusz: A mają.

Majka: Kto ich nie miał…

Oliwia: Pierwszą czytelniczką była moja nastoletnia córka. Któregoś dnia, gdy siedziałyśmy w domku letniskowym bez prądu – to znaczy prąd zazwyczaj był, ale nie po totalnej nawałnicy, jaka przeszła nad nami – ona, moja córka strasznie się nudziła, rozumiecie: nie ma prądu, nie ma TV, nie ma netu. Ja tam bez dobrodziejstw cywilizacji przeżyję, wystarczy mi notatnik i długopis, ale nie ona. Zaczęła marudzić, że nie ma co robić, nie ma co czytać, co oglądać i w ogóle pora umierać. „I może napisałabyś coś do poczytania tak dla mnie, a nie dla obcych?”. A mnie olśniło. Bo ZAWSZE chciałam to robić: pisać nie felietony a powieści. Dla nastolatek. Dla mojej córki. Ale czy potrafię…?

YAczytam: Jeśli to było „Ranczo Fantazja”,  to odpowiem: potrafisz, i to jak!

Oliwia: Zgadza się. Zaczęłam pisać o ranczu, które było w okolicy naszego domku i gdzie moja córka uczyła się jeździć konno. Ona biegała do stajni, ja… pisałam. Ona wracała zmordowana i łapała to, co naskrobałam przez cały dzień, ja… pisałam dalej. I tak piszę i piszę i końca nie widać. Kocham to! Kocham tamto miejsce i moich bohaterów! Ale powiem Wam, dziewczyny, że Waszych też uwielbiam.

Majka: Gdybyśmy ich nie kochały, nie mogłybyśmy pisać, przynajmniej ja tak myślę. Naprawdę zżyłam się z Oliwką, Alą i Milką, bohaterkami Klubu fanek W.M. Przyznam, że gdy wsiąkłam w powieść, bardziej byłam tam, z nimi, niż tutaj.

YAczytam: To widać. Twoje dziewczyny są takie prawdziwe. Jak kumpelki z sąsiedztwa. Chciałoby się wysłać im sms-ka, by wpadły na ciacho i colę! A Wiktor… Ech… Dasz namiary na tego gościa? J Skąd w ogóle pomysł na Klub Fanek W.M.? Miałaś takie przyjaciółki?

Majka: Nieee, byłam raczej outsiderką, bujającą w obłokach, ale od czego jest wyobraźnia! Gdzieś tak pod koniec liceum wpadłam na pomysł, że wymyślę sobie kółeczko wzajemnej adoracji, taki właśnie Klub. Będziemy się spotykać w opuszczonej suszarni na ostatnim piętrze wieżowca, gdzieś na jednym z warszawskich blokowisk, wiesz, mieszkałam w takim bloku i szwendałam się właśnie po opuszczonych suszarniach, fajnie było! No i zaczęłam pisać… Akurat szedł pewien serial w TV, który mnie totalnie zainspirował. I jego główny bohater… /tu Majka odpływa na chwilę/.

Anka: Tak, tak, wszystkie wiemy, że Majka kocha się platonicznie w …

Majka: Nie kończ! Nie kończ! Niech to będzie tajemnica!

Anka: Spoko, każdy, kto przeczyta Klub, może się domyślić.

YAczytam: Za to Twoi bohaterowie są bardzo tajemniczy… Szczególnie Kacper. Notabene: co za facet. Skąd go wzięłaś?

Anka: Jeśli powiem, że również z sąsiedztwa, uwierzysz?

YAczytam: Nieee, ja tak fantastycznych sąsiadów nie miałam! Gdzie ich szukać?

Anka: W Sopocie. 🙂 To mój ukochany zakątek Polski. Sopot ma niesamowity klimat i chociaż mieszkam gdzie indziej, lubię tu wracać, by „poczuć”. I właśnie o sopockich nastolatkach zaczęła mi się snuć opowieść…

YAczytam: Jedna z wielu?

Anka: Tak, długo pisałam dla siebie, do przysłowiowej szuflady, ale – jak chyba każdy pisarz – strasznie chciałam zobaczyć swoją książkę w księgarniach. Tylko, wiesz, co innego chcieć, co innego odważyć się wysłać ukochane „dziecko” do wydawcy. Wszyscy, rodzina i przyjaciele, namawiali mnie: wyślij! wyślij! Ale ja… rozumiesz, dopóki piszesz do szuflady, masz nadzieję, że to co piszesz jest fajne. Gdy wysyłasz swój tekst w świat, może się okazać…

YAczytam: …że jest fantastyczne! Bo „Niepokornymi” wydawca z miejsca się zachwycił!

Anka: Tak właśnie było. Szok i niedowierzanie, ale odpowiedź, że chce moją powieść dostałam tego samego dnia!

YAczytam: Wcale się nie dziwię, Kamila i Kacper… Świetni są ci ludzie. Bardzo zapadają w serce i pamięć. Pamiętam, że dostałam początek do przeczytania i nie mogłam o nich zapomnieć. Mendziłam wydawcy, że chcę więcej. Tak to było.

Anka: Super, że to mówisz, dzięki! Ja też nie mogę się z nimi rozstać.

YAczytam: Który tom teraz piszesz?

Anka: Kończę drugi i już myślę o trzecim.

YAczytam: Miał z tego wyjść mroczny romans dla Young Adult, a meandrujesz w kierunku thrillera? Taki romans okraszony sensacją?

Anka: To lubię. Uczucie między Kacprem i Kamilą, taka pierwsza, piękna miłość splata się z niebezpiecznym związkami… o nie, nie, nie powiem kogo z kim. To będzie w drugim tomie. Powiem tylko, że dzieje się. Czasem tak dużo, że nie nadążam z pisaniem.

YAczytam: I to lubię. Wy piszecie – my czytamy. Wracajcie, kochane Autorki do swoich historii i bohaterów, bo ja nie mogę się już doczekać ciągu dalszego każdej z opowieści. Powtórzę raz jeszcze: pokochałam i dziewczyny, i chłopaków w nich występujących i chcę jeszcze!

Ebooki naszych książek kupisz tylko tutaj:

Sprawdź ->